Gdzies musze spisywac te urywki rzeczywistosci, bo inaczej pozapominam: |
29 sty 2012
Bits and pieces.
by
Meg
at
00:16
1 comments
Links to this post
Labels: japonia, world is just awesome
16 gru 2011
TGIF
Kiedy byłam mała dziwiłam się dlaczego moi rodzice dyskutują z przyjaciółmi na imprezach o polityce. Dlaczego skoro się nie widzieli kilka miesięcy, kłócą się o to kto ma racje w kwestii dekomunizacji, zamiast opowiadać sobie co się wydarzyło przez ten czas, bawić się razem. |
by
Meg
at
22:11
2
comments
Links to this post
Labels: women's world
1 paź 2011
Bo zawsze może być lepiej. :)
| Przed wyjazdem na urlop porządkuję papiery, robię na dysku miejsce na nowe zdjęcia. Znajduję takie perełki i po raz kolejny mam ochotę znaleźć jakieś bóstwó, któremu mogłabym podziękować za naszą trudną (bo kilometry), fantastyczną (bo ludzie), absurdalną (bo TAK!) bifurkację. Ale to chyba po prostu my sami. :) |
by
Meg
at
12:51
0
comments
Links to this post
Labels: hermetyczne
11 wrz 2011
Reykjavik story. The last part.
Notatki z Islandii znalezione po kilku miesiącach. A ponieważ powinnam teraz robić mnóstwo innych rzeczy, więc. :) |
by
Meg
at
13:42
0
comments
Links to this post
4 wrz 2011
Bo pewne rzeczy po prostu są proste.
Czyli dopadł mnie stres, ludziowstręt i krytycyzm ponad wszelką miarę. I tak się wożę z całą masą przemyśleń, wkurzeń, niezadowolenia przede wszystkim z siebie. Na parapecie koło łóżka postawiłam pocztówkę z Islandii z napisem 'to soak your head in water'. Więc w poczuciu, że trzeba przetrwać, przespać, przeczekać trzeba mi chodzę na basen, zanurzam głowę, pozwalam na chwilę niemyślenia. W pozostałych chwilach wałkuję we łbie mnóstwo różnych co, po co, dlaczego i skąd. Wałkowanie na wszystkie strony nie pomaga. Ulga przychodzi w najmniej spodziewanym momencie, z najmniej spodziewanej strony - budzę się z krzykiem z koszmaru sennego i wtem - eureka! Już wiem co mi dolega, co powoduje zaciskanie szczęk, napinanie mięśni i nieustającą chęć wyprasowania sobie mózgu żelazkiem. |
by
Meg
at
19:22
2
comments
Links to this post
Labels: hermetyczne, wzrusz
10 cze 2011
Reykjavik story continued. (napisane 24 maja)
Algierscy piraci. Dopłynęli do Islandii parę wieków temu, wybili trochę ludności, a resztę wzięli do niewoli. Od tamtego czasu w Islandii obowiązywało prawo, wg którego można bezkarnie zabić muzułmanina. |
by
Meg
at
03:23
0
comments
Links to this post
Reykjavik, początek drugiego tygodnia (napisane 24 maja)
Garść notatek z telefonu. Jeśli się będę powtarzać to trudno. :) |
by
Meg
at
03:22
0
comments
Links to this post
